Czy białko ratuje włosy? Możliwe

2

Mam prawie czterdzieści lat. Włosy się przerzedzają. A dokładniej traci swoją grubość. Na zdjęciach zrobionych zaraz po skończeniu studiów wyglądałam jak dziewczyna z lokami tak dużymi, że można było je ukryć. Ta dziewczyna to już przeszłość. Przegrana zaczęła się bez wyraźnego powodu. Wzrost również uległ spowolnieniu. Poczułam się, jakbym przegrała bitwę, nawet nie wiedząc, że w niej toczę.

Kupiłem wszelkiego rodzaju produkty. Drogie szampony obiecujące gęstość i witaminy obiecujące wzrost. Testowałem jedną markę przez cały rok. Nie było rezultatu. Ale gwoździe stały się tak twarde, że można było nimi kopać rowy.

W końcu przestałam próbować naprawiać swoje włosy. Zamiast tego zmieniłem dietę biegową. Jestem sportowcem wytrzymałościowym. Biegam półmaratony i pełne maratony. Potrzebowałem białka, aby naprawić mięśnie, przywrócić siłę i zapobiec kontuzjom.

Kilka miesięcy później wydarzyło się coś dziwnego. Syfon pod prysznicem przestał się zatykać. Włosy zaczęły wydawać się grubsze.

Zbieg okoliczności?

Doktor Hannah Copelman uważa inaczej. Jest dermatologiem z Nowego Jorku i często ma do czynienia z takimi przypadkami. Istnieją dowody. Artykuł przeglądowy z 2021 r. bezpośrednio powiązał niskie spożycie białka z łysieniem telogenowym. To naukowa nazwa nagłej i znacznej utraty włosów. Występuje, gdy organizmowi dotkliwie brakuje aminokwasów.

„Chociaż nadal potrzebujemy większych, kontrolowanych badań… jest to zgodne z tym, co widzę w mojej praktyce” – stwierdziła dr Copelman.

Biologia rzadkich włosów

Włosy to nie magia. Jest to białko strukturalne. Mianowicie – keratyna. Prawie 100% łodygi włosa składa się z tej substancji. Vanessa Risetto wyjaśnia to najlepiej. Jest dietetykiem i założycielką Culina Health. Bez białka organizm wstrzymuje produkcję tego, co uważa za nieistotne.

Twoje nerki są ważne. Twoje płuca są ważne. A co z twoimi włosami? Nie tak dużo.

Kiedy spożycie białka spada, organizm kieruje produkcję keratyny na tył linii. Faza wzrostu (anagen ) ulega skróceniu. Faza linienia (telogen ) następuje przedwcześnie. W efekcie pasma stają się słabsze. Wzrost spowalnia. A kiedy zwiążesz je w kucyk, będziesz mieć w dłoniach więcej kępek włosów.

Dlatego te pigułki nie zadziałały. Multiwitaminy nie zastępują materiałów budowlanych. Po prostu uzupełniają braki. Ale jeśli brakuje fundamentów, budynek się zawali. Dr Copelman zauważa, że ​​wiele suplementów dostarcza jedynie biotynę. Biotyna pomaga paznokciom. Paznokcie rosną szybko. Szybko reagują na odżywianie. Włosy są bardziej skomplikowane. Zależą od hormonów i genetyki. Ich powrót do zdrowia zajmuje więcej czasu. Są mniej responsywni.

Jak naprawdę to naprawić

Nie potrzebowałam magicznej pigułki. Potrzebowałem tylko planu.

  1. Oblicz swój cel.
    Większość ludzi dąży do spożycia 0,8 grama białka na kilogram masy ciała. Biegam maratony. Potrzebuję 1,2–1,6 grama. Dla mnie to około 100 gramów dziennie. Oblicz swoje standardy.

  2. Znajdź luki.
    Na obiad zazwyczaj jem łososia z ryżem. Tylko. Problemem było śniadanie i przekąski. Płatki owsiane zastąpiłam burrito z kiełbasą z kurczaka. Jogurt grecki z pestkami dyni. Kiedy wychodzę na zewnątrz, zabieram ze sobą suszone paluszki mięsne.

  3. Oszukaj system.
    Piję koktajle proteinowe. Gotowy. 30 gramów na raz. Działa to w przypadku szybkiego spożycia. Doktor Copelman zgadza się, ale z zastrzeżeniami. Cała żywność dostarcza cynku, żelaza i zdrowych tłuszczów. Ale serwatka lub proszek roślinny dostarczają aminokwasów, których pragną Twoje mieszki włosowe. Nie ma problemu, jeśli nie możesz teraz jeść pełnoziarnistych produktów.

  4. Wypróbuj kolagen.
    Badanie z 2024 r. sugeruje, że pomocne mogą być również peptydy kolagenowe. Warto spróbować, jeśli osiągnąłeś już swoje cele w zakresie spożycia białka, ale nadal widzisz wypadanie włosów.

Nieprzyjemna prawda

Stan włosów odzwierciedla ogólny stan zdrowia. Marzenie. Stres. Dieta. Jeśli te rzeczy są w nieładzie, Twoja skóra głowy będzie to odzwierciedlać.

Ale nie spiesz się i kup galon białek jaj. Działa to tylko wtedy, gdy spożyjesz za mało. Jeśli spożywasz już wystarczającą ilość białka, a Twoje włosy nadal wypadają? Poszukaj głębiej przyczyny.

Hormony. Stres. Choroby autoimmunologiczne. Genetyka. Nie obchodzi ich, co jest na twoim talerzu.

Doktor Copelman twierdzi, że najpierw należy monitorować swoją dietę. Tylko kilka dni. Szukaj innych znaków. Kruche paznokcie. Zmęczenie. Długo gojące się cięcia. Są to prawdziwe markery niedoboru białka.

Czekać.

Włosy rosną 1–1,5 cm na miesiąc. Zobaczenie różnicy zajmie trzy miesiące. Być może sześć.

Jeśli Twoje włosy wypadają garściami? Idź do lekarza. To nie jest problem żywieniowy.

Nie chodzi o powrót do zdjęć ze studiów. Celem nie jest nostalgia. Celem jest funkcjonalność. Poczujesz mniej włosów na szczotce. Właściwie to całkiem miłe.